wtorek, 28 maja 2013

Rozdział #13

...Niestety nie mogłam się mylić,to była...
Krew!-Wykrzyknęła Viola.
Miałam przed oczami wiele tragicznych obrazów.
Szybko pobiegłam do każdego pomieszczenia,zobaczyć zapewne tragiczną rzecz.Na szczęście nigdzie nie zobaczyłam takiej rzeczy.
Co się tu stało?-Zapytała Viols pokazując na porozwalane wszędzie mebla.
Karteczka!-Wykrzyknęłam.
Szybko czytaj!!-Rozkazała Viola.
,,Nie wzywajcie policji i nie mówcie nikomu.Jedź do knajpki o nazwie ,,My Life'' .Poszukuj dziewczyny o imieniu Sara.Ona poda ci dalszą wskazówkę''. -Przeczytałam lekko zrozpaczona.
Postanowiłyśmy zadzwonić po Ellie.
Hmm...Czekajcie!To jest coś!-Wykrzyknęła Ellie jak oparzona.
Co?-Zapytałam.
Ktoś wiedział że jest was dwie,spójrz!-Powiedziała.
Wzięłam od niej karteczkę z tymi mrocznymi napisami.
Przeczytałam ją ponownie na głos.
Widzisz?!WzywajCIE,MówCIE.-Powiedziała dumna z siebie Ellie.
Ellie!Ty geniuszu!-Powiedziałam.
Długo się zastanawiałyśmy nad słowami na kartce.
Chwila,jest tam coś o knajpce ,,My Life''.Ktoś piszę że ty musisz tam iść,sama to załatwić.-Powiedziała Viola.
No wiem,ale nie znam tego miejsca i nie wiem gdzie jest.-Od powiedziałam nie co zmartwiona.
Ale ja znam.-Powiadomiła Viol.
Zawieziesz mnie?-Zapytałam robiąc minkę szczeniaczka.
No pewnie że cię zawiozę!Żaden problem.-Od powiedziała.
Oczywiście mogłam się spodziewać że pojedziemy autobusem....
To tu!-Wykrzyknęła wskazując na mały budynek.
Dzięki,cześć!-Powiedziałam.
W ręce wciąż trzymałam małą karteczkę.
Dzień dobry,szukam nijakiej Sary,zna ją pan może?-Zapytałam wysokiego pana za ladom.
Ymm tak,proszę chwilkę zaczekać.-Powiedział.
Po chwili stała przede mną...dziewczyna z centrum handlowego!
Hej jestem Sara,miałam ci przekazać że masz pójść do parku pod wielkie drzewo,tam znajdziesz więcej informacji.-Szybko powiedziała dziewczyna i poszła.
Tak też zrobiłam.Poszłam do parku ale nigdzie nie mogłam znaleźć wielkiego drzewa.
Moją uwagę skupiło małe drzewko z przyczepioną kartką.Niestety z takiej odległości nie mogłam odczytać.
Podbiegłam do drzewka.Na kartce był napisz ,,wielkie drzewo''.Zaczęłam się śmiać mimo że to była dramatyczna sytuacja.Obróciłam kartkę na drugą stronę.Widniał napis: ,,Idź do fryzjera,zrób koka, i poszukuj chłopaka z tatuażem na twarzy.
Kartek było coraz mniej,i mniej sensu w tym wszystkim.Dlaczego tajemnicza osoba nie chciała okupu za 1d?
Cała ta gonitwa za kartkami zajęła mi 4 godz. Poszłam do Ellie.Opowiedziałam jej o przygodzie z tymi wszystkimi karteczkami.
Czekaj,zaparzę Ci herbaty.-Powiedziała.
Ja już nie wiem co robić!-Wykrzyknęłam nagle cała zrozpaczona.
Pić!-Od powiedziała Ellie podając mi ciepłą herbatę-Coś poradzimy nie zamartwiaj się tak.Posiedzisz jeszcze z godzinkę ,dwie u mnie , ogarniesz się,pójdziesz kupić sobie pyszną herbatę,pojedziesz do domu taksówką i dojdziesz do domu,a następnie napijesz się herbatki i pójdziesz spać!
Ah...No dobra-Powiedziałam po chwili zastanowienia.
Wypełniłam wszystko co miałam zrobić.O 20:00 zjawiłam się w domu.Było strasznie ciemno i mroczno.Nagle za uwarzyłam że firanka się poruszyła i ujrzałam ciemną postać.
Znalazłaś mnie...-Powiedziała zachrypianym,mrocznym głosie.
Aaaa!!!!!-Wrzasnęłam z przerażenia...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz