piątek, 24 maja 2013

Rozdział #11

...Gdy dotarliśmy do drzewa zobaczyłam że Niall jest trochę zaniepokojony.
Pewnie sądzi ,że znów chcę mu wyrządzić krzywdę.-Pomyślałam.
Zrobiło mi się go żal.
Cze...czemu tu mnie zaprowadziłaś?-Zapytał.
Chciałam Ci powiedzieć...-Zaczęłam,czerwieniąc się.
Usiądź-Powiedział klepiąc na trawę.
Tak też zrobiłam.Po chwili znalazłam się obok Nialla.
No więc?-Zapytał.
Hmm,albo mi się zdaje albo widziałam już tą scenkę.-Powiedziałam
Heh...-Odpowiedział.
W tej chwili nasze wargi się zetknęły.
Siedzieliśmy tak jeszcze przez jakiś czas.
Tu jesteście!Wszędzie was szukamy!-Zawołała Ellie wyłaniając się zza krzaka.
Yhyyy...-Odpowiedziałam nie wierząc.
Jak dla mnie to za dużo jak na jeden dzień.Idziemy?-Zapytała Viola.
Okey-Odpowiedziałam.
Niestety nocowanie się skończyło,więc Ellie i Viola musiały iść.
To do następnego razu.-Pożegnałam się.
Do zobaczenia.-Powiedziała Viola patrząc na Louisa.
On bezgłośnie tylko odpowiedział ,,do zobaczenia''.
Luke pożegnaj się z dziewczynami-Powiedziałam.
Psiak jakby bezzainteresowania zaczął gonić wiewiórkę,a Liam jego.
Wyglądali naprawdę śmiesznie.
Wszyscy zaczęliśmy się śmiać i jednocześnie żegnać.
Gdy dziewczyny pojechały weszliśmy do domu.
Poszłam do pokoju wszystko to przemyśleć.
Nie wiedziałam kto jest z kim a nawet jak jestem ubrana!
Na szczęście byłam ubrana w fajną bluzę i w dźinsy.
Wszystko sobie przeanalizowałam i zrozumiałam że: Niall...jest z...mną,Ellie z Harrym,Louis z Violą.
Postanowiłam ,że wybiorę się do spożywczaka.Wzięłam ze sobą Luke'a.
Gdy szliśmy ulicą Luke zauwarzył kota po drugiej stronie i popędził nie patrząc że jadą auta.
Pobiegłam za nim wołając po imieniu,niestety nic to nie dało.Byłam już na środku ulicy,gdy nagle wyłonił się samochód...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz