...To był nie dawno poznany Terg.
Rany!Wystraszyłeś mnie.-Powiedziałam próbując wyjść z chwilowego szoku.
Przepraszam,nie chciałem.Miałem zamiar cię poznać.-Oznajmił.
Widziałam że mówi to szczerze,dlatego postanowiłam,że mu wybaczę.
Dobra,okey.Nic się nie stało.-Powiedziałam,widząc że na jego twarzy widniało poczucie winy.
Na pewno?-Zapytał.
Tak.-Upewniłam go.
No więc...Masz na imię Lena?-Zapytał.
Tak.-Od powiedziałam.
Po tych słowach podszedł do mnie Roy.
Mogę cię na chwilę poprosić na stronę?-Zapytał spoglądając na Trega.
No...pewnie.-Powiedziałam.Roy wziął mnie za rękę i przeciągnął w stronę okna.
Wszystko okey?-Zapytał przyglądając się mi.
Tak,a skąd to pytanie?
Uważaj na niego...Nie jest z tych normalnych.-Ostrzegł mnie obracając się i idąc w stronę szafek.
Może usiądziesz obok mnie podczas lunchu? -Zapytałam wracając do Trega.
No...-Powiedział zastanawiając się i przy tym przeczesując włosy ręką.
Proszę.
Okey...-Od powiedział zgadzając się.
W porze lunchu,przy stole w którym siedziałam był także: Liam,Louis,Niall,Harry,Zayn,Roy,Ellie,Viola i nowo poznany Treg.
Na początku sytuacja była dość niezręczna,ale po chwili wszyscy się rozluźnili.
Więc ym... Terg,interesujesz się rysowaniem?-Zapytał Zayn.
No...tak i jeszcze trochę tańczę.Właśnie zapisałem się na zajęcia taneczne,mam nadzieję że wyrobię się na Wielki Festiwal Talentów.-Powiedział uśmiechając się.
Co to za Festiwal,na czym polega?-Zapytałam zainteresowanym tonem.
Co rok w szkole organizowany jest Festiwal Talentów.Każda grupa pokazuje co potrafi.Ja chciałbym zatańczyć,ponieważ nie mam pomysłu jakbym mógł pokazać rysunki.
O,nieźle.Też tańczę.-Po informowałam przeżuwając frytkę.
Serio?A może chciałabyś ze mną wystąpić?-Zapytał z nadzieją.
No...Jasne.-Od powiedziałam.
Później rozmowa przeszła na inny temat.Chodziło też o bal,który miałby się odbyć,nie wiadomo kiedy.
Po frytkach zachciało mi się pić więc chwyciłam przyniesiony przez Roya sok Arbuzowy.Najwidoczniej Niall także chciał soku,ponieważ przez przypadek chwyciliśmy go w tej samej chwili.Nasz spojrzenia spotkały się,ale szybko odwróciłam wzrok rumieniąc się.
Po ok.10 min.zadzwonił dzwonek.Był to pierwszy dzień dlatego wiedziałam,że będą to lekcje zapoznawcze i
informujące o planie lekcji.Razem z 1D wróciliśmy do domu padnięci,ponieważ był upał.
Ymm...Muszę iść.-Powiedział rozpromieniony Harry.
Gdzie idziesz?-Zapytał podejrzliwie Louis.
Umówiłem się z...Ellie.-Od powiedział czerwieniąc się.
A już miałam po nią dzwonić żeby przyszła.No trudno.Zadzwonię do Violi.
Hej,już jestem.-Przywitała się Viola.
Hejka!-Pomachałam.
Cześć-Powiedział Louis całując Viols w policzek.
Ej halo!Miejsce dość publiczne!My tu jesteśmy!-Wykrzyknął Zayn udając że wymiotuje.
Viola i Louis pokazali mu język.
Dobra to ja porywam na chwilę Violę.-Powiedziałam chwytając ją za nadgarstek i ciągnąc do pokoju.
Słuchaj,chciałabym się...-Zaczęłam otwierając drzwi i szybko rzucając poduszką.
Ładnie to tak podsłuchiwać?!-Zapytałam z rękami na biodrach.
Wszyscy chłopacy zrobili niewinne minki tłumacząc się że zgubili coś.
Ta...uwierzę...A teraz wynocha bo jeszcze raz rzucę!-Powiedziałam grożąc im,i pokazując następną poduszkę.Chłopaki odrazu się zerwali i uciekli na dół śmiejąc się.
Po zamknięciu drzwi razem z Violą zaczęłyśmy się brechtać.Wyjaśniłam szybko po co ją tu przyciągnęłam.
No więc plan wygląda tak...-Powiedziałam patrząc jej prosto w oczy....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz